MENU

KILKA FAKTÓW O MNIE

- 15 lat temu założyłem Białostocką Grupę Fotograficzną
- Swoje prace pokazywałem na wielu wystawach indywidualych i grupowych
- Przez kilka lat zdobywałem doświadczenie jako operator kamery przy produkcji programów telewizyjnych
- Fotografią (nie tylko ślubną) zajmuję się zawodowo od 2010 roku

MOJA FILOZOFIA

Chyba jeszcze nikt nie zdołał zamknąć w słowach tego, czym jest prawdziwa miłość. Ona wymyka się wszelkim kategoriom i opisom. Miłość dwojga ludzi jest niepojęta nawet dla nich samych. W swojej pracy fotografa czuję często, jakbym obcował z tajemnicą. Ledwo jej dotykam, szukam i chwytam w kadrach, jednak nigdy nie uda mi się jej całkowicie odkryć i zrozumieć. Jest w tym magia, mistyka, świętość.

Po latach doświadczenia z różnymi parami wiem, że miłość ma nieskończenie wiele twarzy, a każda jest niesamowita i warta uwiecznienia. Susan Sontag napisała kiedyś: „W fotografii najmniejsza rzecz może być wielkim tematem”. A co jeśli tematem jest miłość?

"Jestem profesjonalnym fotografem z zawodu i fotografem amatorem z powołania "

Elliott Erwitt

O MNIE

Moja historia z fotografią zaczęła się kilkanaście lat temu. Kiedy ten czas zleciał? Nie pamiętam momentu, gdy pierwszy raz chwyciłem za aparat, jednak czasami mam wrażenie, że było to jeszcze zanim zacząłem chodzić ;)

Wyrosłem na fotografii "ulicznej". Uwieczniałem życie miasta, zatrzymywałem w kadrach to, co ulotne i co już się nigdy nie powtórzy. Od 8 lat zawodowo zajmuję się fotografią ślubną.

Ktoś z boku może pomyśleć, że 2-metrowy facet powinien być niewzruszonym twardzielem. Mówi się nawet, że prawdziwi faceci nie płaczą ;) Jednak w tej pracy jest wiele momentów, podczas których nie da się pohamować emocji, a ja wzruszam się tak samo, jak bohaterowie moich fotografii. Czy można inaczej, gdy zakochani ludzie na starcie wspólnej drogi, przyrzekają sobie miłość do końca życia?

Za mną setki spotkań z parami. Dzięki nim wiem, że miłość ma nieskończenie wiele twarzy, a każda jest niesamowita i warta sfotografowania. Nie było takiego samego reportażu, takiego samego ślubu czy zachodu słońca. Nie wyobrażam sobie, że w życiu mógłbym robić coś innego. Mam swój udział w najważniejszych chwilach ludzi, uwieczniam ich szczęście. Czy istnieje przyjemniejsza praca? :)

CLOSE